Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 lutego 2015

plany

Plany były nieco inne.
No ale choróbsko zdecydowanie je zmieniło.
Zamiast być tu i tam - siedzę w domu.
Jako, ze następny tydzień ponownie intensywny,
A weekend jeszcze bardziej.
To muszę się oszczędzać.

Za to mam czas i chęć (nareszcie) na obróbkę zdjęć.
Chciała bym to jak najszybciej skończyć.
Ale pomimo, że zdjęć nawet nie tak dużo, 
To "obrobienie" ich i tak sporo zajmuje.



wtorek, 27 stycznia 2015

leń

Już zaraz minie tydzień od powrotu, 
A ja mam nieustającego lenia.
Nie chce mi sie obrobić zdjęć.
Nie chce mi się nawet opowiadać o wyjeździe.
W zasadzie wszystkich zbywam.
Nie wiem, czy mam tryb urlopowy jeszcze.
Czy moje przemyślenia wakacyjne zaczęły działać.

Póki co tak mi dobrze.


A w pracy jakaś miazga.
nawet nie chce pisać.
Bo tylko się wkurzam.



piątek, 12 grudnia 2014

organizacja

Wiele powstaje blogów na temat organizacji,
Planowania i takich tam.
Lubię sobie czytać i myśleć, że mi też się uda.
A jak wiadomo z tym bywa różnie.
Np w zeszłym roku nie udało mi się zrobić kartek dla rodziny.
Na szybko kupowałam prezenty.
W tym roku może z racji wyjazdu, 
A może z jakiegoś innego powodu.
Już w listopadzie zaczęłam przygotowania.
Prezenty dla najbliższych już mam kupione.
Kartki do rodziny dziś zamierzam posłać.
Plan działania i gotowania jest.
Jedynie w czym nie biorę udziału to porządki.
Trochę mi głupio. 
Ale Rodzicielka stwierdziła, że skoro jest w domu i się dobrze czuje.
To Ona każdego dnia coś tam się krząta i to wystarczy.


wtorek, 12 sierpnia 2014

PRAGA

Już nie raz byłam na Pradze,
Ale ostatnio dopiero Jej się przyjrzałam.
Spacerowałam sobie, robiłam zdjęcia i przyznam, 
że czasami oczy na wierzch mi wychodziły.
Np jak to zdjęcie.


 
Balkony których nie ma.
Za to idealnie służą do suszenia prania ;-)

Nie odważyłam się wyciągnąć aparatu, gdy przy bramie kwitło życie towarzyskie.
A pojawiały się sofy, krzesła, bujane fotele.
Choć mam nadzieję, że kiedyś z lepszym aparatem, 
podejdę do nich i proszę o to by portrety im zrobić.
Bo to wątkowe twarze.

 Knajpa zresztą również urokliwa.


Zdecydowanie PRAGA to wyjątkowe miejsce

wtorek, 15 lipca 2014

chmury

A dziś tylko zdjęcie.
tak było wczoraj po burzy.
No pięknie, po prostu ;-)


p.s. dalej nie mogę komentować - buuu

poniedziałek, 20 stycznia 2014

niedziela

Niedziela miała być leniwa.
No i  w sumie nie wychodziłam nigdzie.
Za to zrobiłam "mój grudzień" oraz fotoksiążkę,
Podsumowującą 2013 rok.
Mam nadzieję, że udało mi się to zamówić,
Bo w sumie potwierdzenia nie dostałam.
Jak zwykle coś namieszałam.
Dlaczego mnie to nie dziwi ;-)

Stwierdziłam, że będę sobie raz do roku robić taką książkę.
To niezła pamiątka.
Cały rok na 26 stronach.

Zdażają się spokojne miesiące,
No i nie ma za bardzo co wrzucić, 
Ale są takie, że nie wiadomo,
Z których zdjęć zrezygnować.
2013 był pierwszym rokiem.
Powiedzmy, że za 20 lat będe miała już niezły zbiór.
Miło tak sobie siąść i powspominać.

Zresztą zasze lubiłam zdjęcia i albumy.
Mogę godzinami się wpatrywać w przeszłość.

środa, 9 października 2013

...

Wczorajszy dzień dał mi nieźle w d.....
W pracy, ktoś coś wymyśla,
Ale oczywiście rzuca samo hasło, 
A potem TY się martw.
Szkoda gadać.
Nie mniej jednak wróciłam padnieta.
A stopy od chodzenia mnie do teraz bolą.

Za to w poniedziałek po południu byłam na ping pongu.
Ależ było przyjemnie.
Wróciłam cała zgrzana i o to chodziło ;-).

A jeśli chodzi o zdjęcie z poprzedniego posta.
To jestem w szoku.
Program blogspot sam sobie go przerobił.
Źródłowe zdjęcie jest dużo ciemniejsze
 i wprowadza jeszcze większą mroczność.
Dlaczego program sam rozjaśnił - nie mam pojęcia.

A dziś PIERDZIK idzie na przegląd.
Ciekawe czy nadal będę mogła nim jeździć ;-)


czwartek, 25 kwietnia 2013

ehhh

Kararelkowa mnie nieco zasmuciła.
Mam nadzieje, że jednak tryb AUTO polubię ;-).

Zupełnie nie wiem co się dzieje.
Wracam z pracy i nie mam siły na nic.

Jakaś taka rozmeemłana jestem.
miejmy nadzieje, ze to szybko minie.
W końcu przede mną pare dni wolnego i moje ukochane morze ;-)

A tu zdjęcie z wczoraj.
Zdjęcie z 3 metrów
podoba mi się ostrość, a w zasadzie brak jej w tle ;-)

środa, 24 kwietnia 2013

fascynacja

Ciągle jakoś nie zagłębiłam się w mój nowy aparat.
Ale pokazuje z każdym zdjęciem na co go stać.
Wczoraj machnęłam zdjęcie, dziś zmierzyłam odległość.
No i przyznam, że mnie to lekko szoknęło.

Budynek na zdjęciu jest około 500m ode mnie.
Ten zupełnie na dole.
A te słupy 1,3 km (znaczy ten środkowy) .
No sami powiedzcie czy tego się spodziewaliście.


A w zanadrzu mam kolejne zdjęcie tym razem z paru metrów makro.
No szok.

poniedziałek, 4 marca 2013

nie ma tego złego

Jakoś ostatnio staram się spokojnie podchodzić do pewnych spraw.
Nie ma co tracić energii na rzeczy na które nie do końca mamy wpływ.
Choć ilość łez w ostatnich dniach jest dość duża.

Myślę sobie, że powrót do Rodzicielki to nowy czas dla mnie.
Musze dobrze ten czas wykorzystać.
Muszę postawić na swój rozwój.
Tylko nie do końca wiem, jak to zrobić.
Ale podobno jak się czegoś bardzo chce to to się prędzej lub później spełnia.

Chciałam też na łamach bloga bardzo podziękować
A. Z poddasza za kartony.
Są po prostu idealne.
Powoli wszystkie mi się wypełniają.

Jakoś pojawiło się światełko w tunelu, że tą moją ilość rzeczy  uda mi się ogarnąć.

Właśnie pisze notke i widze w komentarzu coś o Podróżniku.
Ano nic się nie działo, bo Kolegę zabrałam ze sobą ;-)

Co do aparatu to wykończyłam ekranik.
No i nie widzę jak kadruję i jakie mam ustawienia.
No więc nie nadaje się do fotografowania.
A po prostu zgniotłam ekranik jakoś.

W ramach braku moich zdjęć postawię na jakieś miłe dla oka zdjęcia innych.
A skoro w głowie mam przeprowadzkę i remont.
 To zapraszam do wystroju.
tym razem biurko, no powiedzcie, że nie urocze miejsce.


 oczywiście zapomniałam zapisać źródła tego zdjęcia.
Postaram się poprawić już przy następnej notce.



 

niedziela, 3 marca 2013

jak pech to pech

Z danych czasów Kraków pamiętam dość ubogo.
Sukiennice i obowiązkowa wycieczka do McDonalda.
Od tamtch lat wiele mineło, a ja powoli odkrywam uroki tego miasta.
Poza tym, że nieco mnie przytłacza to docieram w zakamarki i prze urokliwe uliczki.

Pochodziłam sobie po Kazimierzu, byłam na Starym Mieście.
Zawitałam do Wedla i szczerze nie polecam.
Czekolada nie dość, że jak by z torebki, to cena powala.

Obiad u Pana Podróżnika bardzo przyjemny.
Choć chyba nie tego oczekiwałam.
Poza tym Pan Podróżnik znacznie młodszy niż przypuszczalam.

Zdjęć niestety brak.

No i tu zaczyna się mój największy DRAMAT.
Przez moją głupotę i nieuwagę zniszczyłam mój aparat.
Wściekłość nie zna granic.
Nie potrafię funkcjonować, bez zdjęć.
A chyba przez jakiś czas będę musiała.

Tak jak bym miała mało wydatków, brrrrrr.

Zatem nie wiem czy notki będa opatrzone czymkolwiek.
Może będę umieszczać jakieś inspirujące zdjęcia z netu.
Czas pokarze.

A to jeszcze jedno z ostatnich zdjęć poprawnie działającego  aparatu.
Mój kubek gliniany z Chin ;-).


wtorek, 18 grudnia 2012

kto rano wstaje......

Ano wczoraj dzień minał dośc spokojnie.
Myślę, że ludzie dokładnie tak samo tęsknili jak ja za nimi.
Padło jedno pytanie jak tam noga.
Nikt nie skomentował moich włosów.

Zostawiam to bez komentarza.

A tak poza tym to ostatnio myślę, że jakoś tak coraz gorzej ze mną.
W sensie jakiś umiejętności, koncentracji.
Podam przykład.
Kiedyś robiłam zdjęcia jakieś takie stateczne, dobrze wykadrowane.
Miały jakiś pomysł, zamysł.
A teraz to kiszka, gdyby nie programy  to pewnie nic bym nie mogła publicznie pokazać.

No to ponarzekałam sobie z rana.
A teraz czas do pracy.


niedziela, 14 października 2012

czym obrabiam zdjęcia

Jestem zupełnym laikiem jeśli chodzi o obróbkę zdjęć.
Kiedyś przez przypadek natrafiłam na darmowy program PhotoScape.
Jest on prosty w obsłudze i ma naprawdę wiele funkcji.
Na zdjęciach poniżej pokazuje jak łatwo paroma kliknięciami można  zmienić zdjęcie.
Stare zdjęcie w oryginale 4
efekt kliszy - agfa średni


wtorek, 2 października 2012

wyniki

Dziewczyny jak dla mnie jesteście niesamowite, 
w życiu bym nie wiedziała co to, gdybym nie była w instytucie jedwabiu.
Pewnei kiedys z djęcia z tego miejsca pokarzę ;-).

Zatem ogłaszam, że wszystkim coś wyśle, 
- elficy blog pomimo braku odpowiedzi poprawnej, hahahaha   
Tylko pytanie jest co byście chciały ;-)

piszcie na fioletowanatalia@gmail.com
a na pewno się dogadamy

Kobiety w Chinach zdecydowanie nie mają gustu.
I pomimo ładnych ciał, nie potrafia sie ubrac.
Dobrać do siebie pewnych elementów.
Ale to co zakładają na nogi to przechodzi ludzkie pojęcie
buty nawet fajne, ale ubrane były do skarpetek i spodni dresowych.
A u góry elegancka torebka ;-)

poniedziałek, 1 października 2012

konkurs ;-)

Nie wiem jak ja to zrobiłam, 
Ale pozbawiłam się części zdjęć.
Na szczęście przezorny zawsze ubezpieczony ;-).
Dobrze, że oryginały zgrałam jeszcze przed obróbką na 4 płytki DVD.
Ufffffff

Ale ja nie o tym jak zwykle.

Mam dla Was konkurs.
Nie mam pojęcia co będzie nagrodą, 
ale może sobie wymyślicie co byście chciały/chcieli ode mnie dostać.

Pytanie brzmi 
CO TO JEST ??

 A to mała podpowiedz
już jestem ciekawa Waszych odpowiedzi ;-)