środa, 18 października 2017

kryzys

Dopadł mnie kryzys.
Taki fizyczny i psychiczny.
Ze wszystkim jestem sama i już nawet znajomym tym blizszym nie umiem marudzić.
A z tyłu głowy mam poczucie, że muszę sobie ze wszystkim radzić sama.
Tyle, że chwilowo mam dość.
Znając siebie szybko się ogarnę, ale teraz mam ochotę na jakieś SPA, masaże drinki w reku.
Choć i to daleko do spełnienia.

środa, 4 października 2017

z ludźmi

Dochodzę do wniosku, że z wiekiem coraj mniej potrzebuję ludzi. O ile kiedyś uwielbiałam duże zgromadzenia, tak teraz najlepiej czuję się w małym gronie.
A może staję się aspołeczna, nie mam pojęcia, ale skoro mi z moim stanem dobrze, nie planuje tego zmieniać.

Ostatni wyjazd jeszcze bardziej mnie przekonał, że im mniej tym lepiej.
Świadomość tego daje wiele możliwości, bo po co się męczyć  ;-)

poniedziałek, 25 września 2017

to już rok (nieco ponad)

Rok od Śmierci Rodzicielki szybko minął. Wiele było do ogarniania. Wiele się zmieniło.
Już niedługo czeka mnie przeprowadza, na SWOJE. Takie pierwsze swoje, bo wynajmowanego mieszkania do tego nie zaliczam. Ciesze się niesamowicie, choć muszę z Mieszkania Rodzinnego zabrać ze sobą 100 % rzeczy. No i tu lekki smuteczek, bo całe życie w tym mieszkaniu, ale trzeba iść dalej. Świata się nie zatrzyma.

środa, 20 września 2017

Hmmmm

Tamten blog nie wypalił, nie czułam tego miejsca, nawet chyba hasła nie pamiętam.
Często mam ochotę zapisać gdzieś jakieś zdania.Myślałam nawet o zwykłym pamiętniku.
Może potrzebowałam takiej ciszy. Pożyjemy zobaczymy już nic nigdy nie jest pewne.

piątek, 16 grudnia 2016

nowe

Nie umiem żyć bez pisania. 
No dobra nie przesadzajmy, że pisania, 
ale jednak czasami lubię wyrzucić z siebie swoje myśli.
Przenoszę się na inny blog zaczynam