Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 grudnia 2015

szybko

Życie mam poczucie przyśpieszyło.
Atmosfery Świąt nie czuję.
Prezentów sobie nie robimy poza Młodą.
Kartek pewnie nie zrobię.

Rodzicielka po kolejnej chemii.
Znosi to dzielnie, choć widać, że cierpi.

Plany na Sylewster o dziwo się krystalizują.
Co u mnie jest ewenementem.
Nie lubię wymuszonej zabawy i już.
Ale tym razem spędzę tak jak nigdy ;-).
Choć już myśłalam, że zeszły 31 grudzień był wyjątkowy 
(wsiadłam w autokar i zaczęłam jak dotąd 
najlepsze wakacje w życiu - to tak dla przypomnienia ;-))

wtorek, 7 kwietnia 2015

i po

Nie dość, że nie czułam tych Świąt,
To jeszcze się pochorowałam.
Od dzis do piątku L4.
Kolejny antybiotyk.
Już mnie to wkurza, bo tyle tych choróbsk i tak często.
Popytałam dopytałam i zamierzam jakieś suplementy łykać na odporność.
Mam nadzieję, że to pomoże.


piątek, 12 grudnia 2014

organizacja

Wiele powstaje blogów na temat organizacji,
Planowania i takich tam.
Lubię sobie czytać i myśleć, że mi też się uda.
A jak wiadomo z tym bywa różnie.
Np w zeszłym roku nie udało mi się zrobić kartek dla rodziny.
Na szybko kupowałam prezenty.
W tym roku może z racji wyjazdu, 
A może z jakiegoś innego powodu.
Już w listopadzie zaczęłam przygotowania.
Prezenty dla najbliższych już mam kupione.
Kartki do rodziny dziś zamierzam posłać.
Plan działania i gotowania jest.
Jedynie w czym nie biorę udziału to porządki.
Trochę mi głupio. 
Ale Rodzicielka stwierdziła, że skoro jest w domu i się dobrze czuje.
To Ona każdego dnia coś tam się krząta i to wystarczy.


piątek, 5 grudnia 2014

uwielbiam

Uwielbiam w grudniu
Po pierwsze:
Karpia radiowej Trójki. to jest dla mnie znak, że Święta tuż tuż.
Staram się rokrocznie kupować płyty przez nich wydawane.
A karpia mogę słuchać nałogowo.
 Po drugie:
 to licytacja w piątek od 16 również w radiowej Trójce.
Zawsze jakiś cel, zawsze dużo emocji i pobijanie rekordów licytacyjnych.
Okazuje się, że ludzie cały rok zbierają kasę, by coś móc wylicytować.
A jakoś tak się składa, że w te piątki to,
Albo jakieś ciasta robimy, albo pierogi lepimy.
Może dlatego lepienie bardzo lubię ;-)


poniedziałek, 21 kwietnia 2014

dobry czas

Jakoś nie odczulam że zbliżają się Święta.
Za to bardzo spokojnie minęły.
Było wszystko co potrzeba ;-).
No i TRADYCJA się odbyła.
Często zmienia się skład, ale miej więcej 3 osoby są zawsze.
Mam nadzieję, że te nasze spotkania będą trwać i trwać ;-)

czwartek, 26 grudnia 2013

dobry czas

W tym roku Święta pomimo, że jeszcze trwają,
To muszę "zaliczyć" do jednych z lepszych.
Lista/plan działania, przygotowań sprawdziła się fantastycznie.
Pomimo, że Rodzicielka była od niedzieli wyłączona z przygotowań.
Musiałam zrobić to co planowałam dla siebie.
I jakieś 80% tego co miała zaplanowane Rodzicielka
A dodatkowo ja pracowałam te 2 dni.
To we wtorek było spokojnie, bez jakiś dziwnych akcji.
Zdążyłam nawet pojechać do Kolegi
i wręczyć Mu prezent urodzinowo/świąteczny.
On mieszka 40 km od mojego miasta.

A potem to już tylko spotkania i kolędowanie.
Przecież to nic, że nie mam głosu.
Po pasterce umówieni byliśmy do Prawie Brata.
Spotkanie trwało do 6 rana.
Wszystkie kolędy nam znajome ośpiewane.
A w pierwszy dzień Świąt
Obiad u Brata i odwiedziny wujostwa.
Przesympatyczne 6 godzin.
To wieczorkiem  Maruda (mój ex) robił TRADYCJĘ.
A wiadomo Tradycja rzecz święta ;-).
Tam kolędy zdążyliśmy zaśpiewać po 2 razy.
Ludzie dopisali.
Była gitara i akordeon.
A do jedzenia było sushi.
Niby nieco co to dziwne, ale jakże praktyczne.

Dziś spacer z Przyjacielem i Jego żoną.
Bo wiadomo pogoda sprzyja dotlenieniu się.

No i w końcu czas dla siebie.
No i jak tu się nie cieszyć tym czasem.
 
 

sobota, 21 grudnia 2013

spokój

Spokój trwa nadal.
Stwierdziłyśmy z Rodzicielką,
Że nie ma co szaleć i uszka zrobiłysmy z pół kilo mąki.
Pierogi również.
Poszło nam to błyskawicznie.

W sumie to ostatnio wszystko dzieję się w okół Świąt.
Dookoła monotematycznie.
Ale to jest fajny czas.

A zobaczcie co dostałam
Burning Giraffe bardzo dzięjuę,
Zaskoczyłaś mnie totalnie ;-)
Niestety nie odwdzięczyłam sie tym samym.
Co prawda zrobiłam pare kartek.
Ale wszystko poszło na sprzedaż.
Moja rodzina również nie dostanie.
UPS

środa, 11 grudnia 2013

nie lubię

Nie lubię siebie ROZLAZŁEJ.
A mam poczucie, że ostatnio taka właśnie jestem.
Wczoraj się obudziłam, że już 1/3 grudnia minęła.
Co z moimi planami, prezentami, ups.

Umówiłam się na wymiankę z dziewczynami,
Ciekawe czy uda mi się coś przygotować.
Czy pójdę na łatwiznę i kupię coś gotowego.

Siadłam wczoraj z Rodzicielką,
Rozpisałyśmy wstępny plan działania.
Nie wygląda to źle.
Ale już wiem, że za mało będzie mnie w przygotowaniach.

moje nowe odkrycie owocowe



poniedziałek, 9 grudnia 2013

no i kolejny tydzień

Jakoś ten czas w grudniu biegnie dwa razy szybciej.
też tak macie ????

Stwierdziłam, że dziś z Rodzicielką robimy listę.
Co gotujemy i co trzeba wysprzatać.
Zaplanujemy co i kiedy.
No i mam nadzieję, że jakoś to pójdzie.

W weekend z racji tego, że Młoda była u nas.
To niewiele ze sprzatania udało się zrobić.
Za to rodzinnie układalismy puzzle, które przyniósł Jej Mikołaj.
Znaczy się 3 dorosłych układała, 
a Młoda na kompie sobie w coś grała.
Hahahahaha

Po świętach Rodzicielka stwierdziła, 
Że szukamy puzzli i będziemy sobie układać.
Miło się to zapowiada.

A tu kawałek mojej dekoracji.
Już zdjęcie z aparatu, a nie z komórki.


wtorek, 12 listopada 2013

co roku

Od kąd kopjujemy pewne rzeczy z zachodu, 
Zawsze byłam przeciwniczką ozdób światecznych w litopadzie, a nawet w październiku.

W tym roku mi to jednak przestało przeszkadzać.
Nie wiem czy się już opatrzyłam, 
czy coś innego miało na to wpływ.
Ale nie razi po oczach.

Wiadomo Ci co przygotowują ozdoby, 
kartki dekoracje, to już w sierpniu startują.
Może dlatego przestało mnie to dziwić.
Bo koleżanki już praktycznie kończą produkcję kartek.

Listę prezentów mam już wypełnioną, 
Czas teraz wcielić ją w życie.
W końcu samo się nie zrobi i nie kupi.

Młoda mnie zadziwia.
Najlepsze jest wszędobylskie Ć ;-)

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

tradycja

Miała być Tradycja,
Ale nie będzie.
Jakoś tak to się wszystko poukładało,
Że nie ma komu, nie ma gdzie.

Za to uskuteczniam nic nie robienie.
 
Naprawdę mi z tym dobrze ;-)


niedziela, 31 marca 2013

leniuchowo

Plan na Święta miałam taki, że 2 dni będę leniuchować.
No i póki co mi się to udaje.
Pierwszy raz zsiadłam do Śniadania Wielkanocnego w piżamie.
Od totalny luz blues ;-).
Tego mi trzeba było.

Jako, że kiepska jestem w życzeniach.
To za wiele nie napiszę.
Ale życzę wszystkim tu zaglądającym
Wiele radości i spokoju.
Czasu dla siebie i najbliższych.
Oraz przystanięcia choć na chwilę nad tym co się wydarzyło ponad dwa tysiące lat temu.

sobota, 30 marca 2013

....

Weterynarz dość zadowolony z leczenia Łapy.
Czuję się dowartościowana, że leki dobrze podaję.
Ucho już prawie czyste, jeszcze tylko lekko zaczerwienione.

Wczoraj mecz zadowalający.
A w następny weekend zapowiadają się 2 mecze ;-).


Co do atmosfery to nadal jest poza mną.
Byłam co prwda w Kościele na święceniu.
Ale jakieś to takie płytkie.


A dziś wieczorem spotkanie z Warszawianką,
Już nie pamiętam kiedy ostatnio się widziałyśmy.


czwartek, 27 grudnia 2012

Tradycja

Od ponad 10 lat spotykamy się ze znajomymi
 w 2 dzień Świąt (Bożego Narodzenia, Wielkanocy).
Wcześniej spotkania były w knajpach, 
Od paru lat są w mieszkaniach ;-).
Trzy poprzednie Tradycje były u mnie.
W te Święta sie zbuntowałam.
Na szczęście koleżanka zorganizowała spotkanie.
Była gitara, akordeon, tekst kolęd.
Miłe towarzystwo oraz po prostu dobra zabawa.
Wiadomo ludzie się zmieniają w sumie to ja i 1 znajomy jesteśmy od początku.
Choć były takie tradycje, na których mnie nie było.
Z różnych względów.

Nie mniej jednak bardzo lubię ten czas.


środa, 26 grudnia 2012

;-)

A Święta sobie trwają, jest miło sympatycznie.
Bez żadnej snki.
Są to Święta rodzinno - znajomowe (ohh jak to brzmi).
Wigilia u Brata, więc miałam mało do roboty ;-).
Wczoraj obiad u Rodzicielki.
A dziś TRADYCJA ;-).
Po między tymi rodzinnymi spotkaniami, Pasterka, kolędowanie po Pasterce.
Do białego rana.
W sumie to aż skończył nam się repertuar kolęd.

O Tradycji już wiele razy pisałam na poprzednim blogu.
Kto chętny to napiszę jeszcze raz co to takiego ;-)

Brat dostał sziszę.
Wigilia była w zapachu wiśni ;-)

sobota, 22 grudnia 2012

lepienie

Lepienie wczorajsze poszło całkiem sprawnie.
No prawie sprawnie, bo pierwsze ciasto było za twarde.
No i powstał nieplanowy makaron ;-)
W tle leciała ulubiona TRÓJECZKA.
Akurat była licytacja.
Jak to miło, że ludzie którzy mają, dzielą się tym.
Atmosfery jakoś nie czuję,
No i nie wiem czy mi się już nie chce czy jak.
A no i unikam sklepów, 
więc za dużo się nie napatrzyłam na te wszystkie dekoracje.

W pracy pomimo jakiegoś szaleństwa szefowej dość spokojnie.
Przynajmniej ja to tak odbieram.

A dziś spokojnie i wolno toczy się dzień.
Dokładnie tak jak chciałam.

Zamieszkał u mnie nowy zwierzak w mieszkanku ;-)