Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmyślenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmyślenia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 marca 2015

Chyba

Chyba jednak kryzys pisania bloga trwa.
A może zamiast pisania powinnam jakoś inaczej to nazwać.
 Wyrosłam z marudzenia, że tu mnie boli, a tu szczyka.
A ta to źle mnie oceniła ;-).
A on źle spojrzał.

W sumie to niewiele dowiadczam.
Nie prowadzę "typowo" dorosłego życia.
Nie mam obowiązków.
Mam dużo wolnego czasu (który zresztą marnuję).

Cele i plany, gdzieś tam z tyłu głowy mam.
Ale jakoś nie umieją się one przebić do życia tu i teraz.

Czy marudze nie.
A czy chciała bym coś w życiu zmienić - jak najbardziej.

Wiem, że wiele osób może pomyśleć,
"ale głupia, niech się cieszy tym spokojem i wolnym czasem"

Tyle tylko, że ja już bym chciała czegos innego.
Nie mam okreslonego co i jak.
Ale wiem, że jakiś czas temu stanełam i się nie rozwijam.
A podobno, jak się nie rozwijamy to się cofamy.

 Ciekawe kiedy odbiję się od tego przysłowiowego DNA.




czwartek, 12 lutego 2015

dzien świrów

Raz na jakiś czas zdarza się, 
Ze wszystkie świry wychodzą z ukrycia.
Wczoraj miałam taki dzień.
Z tego co wiem nie tylko ja taki miałam.
Wtedy następuje kumulacja wszystkich problemów,
niezałatwionych spraw.
A ludzie staja się bardziej agresywni 
I jacyś tacy nieprzystępni.

Dobrze, że ten dzień minął.
Dobrze, że dziś mogę lekko odetchnąć.


wtorek, 10 lutego 2015

doświadczenie

Życie lubi doświadczać.
Ostatnie dni to ciągle coś nowego.
Sinusoida niesamowita.
Dobrze, że nie mam za bardzo czasu o tym myśleć.

Wiem, że prędzej czy później pewne rzeczy mnie dopadną.
Ale może już będą słabsze.

Zdecydowanie ten rok to rok nowego spojrzenia.
Ciekawe co wyciągnę i ile zapamiętam z tej lekcji.


wtorek, 27 stycznia 2015

leń

Już zaraz minie tydzień od powrotu, 
A ja mam nieustającego lenia.
Nie chce mi sie obrobić zdjęć.
Nie chce mi się nawet opowiadać o wyjeździe.
W zasadzie wszystkich zbywam.
Nie wiem, czy mam tryb urlopowy jeszcze.
Czy moje przemyślenia wakacyjne zaczęły działać.

Póki co tak mi dobrze.


A w pracy jakaś miazga.
nawet nie chce pisać.
Bo tylko się wkurzam.



piątek, 23 stycznia 2015

wsystko

Wszystko co dobre szybko się kończy.
Nawet jeśli to dobre trwa 3 tygodnie.

To były zdecydowanie najfajniejsze wakacje.
Na spokojnie, bez bieganiny.
Miałam czas na odpoczynek
Jak i czas poukładanie sobie wielu spraw.

Powoli dochodzę do siebie.
A zimno mi się wcale nie podoba.

Może uda mi się dość szybko ogarnąć zdjęcia.
Nie zrobiłam ich aż tyle jak poprzednio.
A co ważniejsze na bieżąco je zgrywałam, 
"przecedzałam", obracałam.
Teraz tylko muszę niektóre "podrasować".

Zastanawiam się czy jakieś prezentacji nie zrobić.
Choć takie programy są mi odległe.

Jeśli ktoś coś będzie chciał więcej wiedzieć to piszcie.
Bo statnio mało meni tu było i w sumie tonie wiem czy ktoś jeszcze zagląda.
A na pewno nie chciała bym zanudzać.


Kable tak samo jak w Chinach wszędzie, 
a ilość ich przeraża jednocześnie zachwycając ;-)

sobota, 1 marca 2014

kosmetyczka

W moim życiu u kosmetyczki byłam pare razy.
Nie wiem z czego to wynika.
Ogólnie jestem ignorantką kosmetyczną.
Nie maluję się za często, bo po tem trzeba to zmyć.
I oczy pieką i ogólnie tego nie lubię.
Kremy dopiero od niedawna używam regularnie.
A maseczek nie robię, bo jakoś zawsze brak mi na to czasu.

No ale skusiłam się ostatnio na czyszczenie twarzy.
Bo jakoś ta niby zima dała mi się nieźle we znaki.
I powiem Wam, że mam buzie tak gładką, 
Że aż sama nie umiem w to uwierzyć.

Stwierdziłam, ze takie wyjścia do kosmetyczki  są KOBIECIE potrzebne.

Udało mi się nawet zasnąć na leżance.
Mam nadzieję, ze nie chrapałam, hahahaha.

Może czas pomyśleć, by zacząć dbać o siebie bardziej.
Bo jednak lat przybywa.
I coraz więcej niedoskonałości widać bardziej.

A co do mycia włosów to ja po prostu tego nie lubię.
Ostatnio zastanawiałam się czy może by się nie ściąć ponownie na zupełnie krótko.
14 miesięcy temu miałam włosy paro centymetrowe,
Chyba nawet jakieś zdjęcie tu umieściłam, 
A teraz mam już do ramiom.
Dziś nawet sobie je wyprostowałam.
No nie licząc tych z tyłu, które znowu mam na 6 mm ;-).

piątek, 20 września 2013

kurs

Tak jak myślałam.
Wiele rozumiem, niewiele umiem powiedzieć.
Lektor określił mój stan wiedzy.
Teraz czekam na odpowiednią grupę ;-)

od jakiegoś czasu powtarzam sobie jak mantrę.
MUSZĘ SIĘ OGARNĄĆ.
Ten angielski to pierwszy krok.

Poza tym to mam od wczoraj jakiś maraton.
Dobrze, że na jutro planów brak.
Zamierzam odpocząć.

A w niedzielę długo oczekiwany koncert ;-)


chciałam obrobić jakoś to zdjęcie,
Ale stwierdziłam, że samo w sobie jest ok.

sobota, 19 stycznia 2013

świadomość

Im człowiek starszy tym bardziej świadomy siebie.
Przynajmniej ja tak mam.
No i oczywiście śmiać mi się chce z "problemów" jakie miałam jakieś 15 lat temu.
Dobrze, że człowiek się rozwija i idzie do przodu.

Cieszy mnie to, że jestam jaka jestem.
Że potrafię przyjąć komplement(kiedyś tego nie potrafiłam) jak i krytykę.
Wiem, że do ideału mi daleko, 
Ale lubię siebie, a to już coś ;-)