Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filmowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filmowo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 grudnia 2014

listopad

Listopad była całkiem miłym miesiącem.
pomimo, że tak często słychać, że on be i nie taki i nie siaki.
Udało mi się być na koncercie ARTURA ANDRUSA.
Przegenialny człowiek.
Już w 2 zdaniu kupił widownie i robił z nami co chciał.

Udało mi się tez iść na KINO NA OBCASACH w naszym mieście. 
Film strasznie sympatyczny, taki do pośmiania i popłakania.
Wiele emocji, ale wszystko zrobione w bardzo smaczny sposób.

No i wisienka na torcie, bo wczoraj byłam na spektaklu 
No tak to się już dawno nie śmiałam.
A dodatkowo "wygrałam" zaproszenie na kolejny spektakl.


To był naprawdę fajny miesiąc.

środa, 19 listopada 2014

FILMY

Wczorajsze filmy, z okazji AFP były zdecydowanie najlepsze jak do tej pory.
Pierwszy film to ZAKAZANE PIOSENKI,
A drugi OSTATNI ETAP.
Zupełnie nie wiem kiedy minęły te godziny
Oglądałam z zapartym tchem ;-)
Szczególnie, że zawsze przed seansamy jest 40 min wykład o filmie.
Wtedy zupełnie inaczej się ogląda przeszłość.


środa, 5 listopada 2014

w telegraficznym skrócie

Jakoś ostatnio mało mnie na blogu.
No i nie wiem z czego to wynika.

Wczoraj byłam "tradycyjnie" na filmie.
Tym razem obejrzałam tylko jeden film.
Żałuję, że do tej pory nie przeczytałam książki pod tym samym tytułem.

A dlaczego byłam tylko na jednym filmie.
Ano dlatego, że mam potworny ból kręgosłupa.
Zamknięto moją grupę taneczną.
Mniej ruchu.
No i od razu zaczęły się bóle.

Muszę dokładnie rozejrzeć się za jakimiś zajęciami.

Poza tym w końcu buty kupiłam.
Wczoraj przyszły te z drugiego zdjęcia.
Ale dziś tak ciepło, że ubrałam wczesno jesienne buciki ;-).


środa, 29 października 2014

filmy

Kolejne dwa filmy obejrzane w ramach Akademii Polskiego Filmu.
Jadzia (1936) oraz Znachor (1937).
Cudowna gra aktorska.
Często pomimo poważnej akcji nie mogłam się nie uśmiechnąć.

Miło popatrzeć na dawną POLSKĘ.
 

środa, 22 października 2014

filmy

Zupełnie przez przypadek zapisałam sie na semestr na uniwersytecie trzeciego wieku ;-).
Jest jakaś akcja i na szczęście wiek nie ma znaczenia.
Za pierwszym razem nie udało mi się być.
Za to wczoraj rozkoszowałam się dwoma filmami:
Dzięki temu już nieco więcej wiem o strajkach w szkołach w 1905.
Okazało się, że mój pradziadek brał udział, tyle, że nie w Warszawie a w Częstochowie.
No i dlatego maturę musiał pisać w zaborze austriackim.
Tam poznał wiele późniejszych osobistości znanych i o których uczymy się w szkole.


Ciesze się bardzo, że udało mi się zapisać.

Poznać filmy przedwojenne jak dla mnie bezcenne ;-).


czwartek, 13 lutego 2014

czasami

Czasami moja praca mnie zadziwia.
nawet nie praca a ludzie i podejście.
Chciałam jechać prywatnie na pewne szkolenie.
Ale jako, że to w godzinach pracy, 
To nie dostałam pozwolenia na wyjście.
To nic, że te godziny chciałam odpracować.
Niby w przepisach mamy, że powinniśmy się rozwijać, 
Uczestniczyć w szkoleniach itd.

No cóż może tego nie skomentuję.
Bo cisną mi się na usta słowa niekoniecznie cenzuralne.


Za to wczoraj w ramach odstresowania poszłam na Jack'a.
Polecam wszystkim

czwartek, 5 września 2013

misz masz

Wybrałam się wczoraj na Blue Jasmine.
Wszystkim polecam kto lubi Woody Allena.

Poza tym w końcu kupiłam sobie kalosze.
A jakże ;-)
Jakoś tak do tej pory unikałam tej brzydoty.
Ale gdy zobaczyłam  te kalosze to postanowiłam stać sie ich posiadaczką.

tak tak to są kalosze ;-)

A co do wyjazdu to wszystko się plącze 
I nie wiem jak się zakończy

środa, 3 lipca 2013

konicztynka

Wczoraj wybrałam się do kina.
Chyba 2 razy w miesiącu jest seans tylko dla kobiet.

Nazywa się to KINO NA OBCASACH.
Przed seansem reklamują się różne babskie firmy.

Byłam do tej pory 2 razy.
no i 2 razy spotkałam kogoś dawno nie widzianego ;-).
Poza tym można jakieś drobiazgi wygrać.

Miły taki wieczór i w kinie coraz pełniej.
A no i film zawsze jakiś przedpremierowy.

Jak ktoś ma u siebie MULTIKINO to polecam.

nie wiem czy już się chwaliłam moją najulubieńszą koniczynką
nieco ostatnio zapomnianą,
ale wraca do łask ;-)

czwartek, 20 czerwca 2013

kino

Wybrałam się wczoraj  do kina na film z rodzicielka.
Po 30 minutach reklam miałam dość.
Czy oni są normalni ponad przeciez to zniechęca,
nie dość, że ludzi było mało.
To jeszcze ktoś może się zrazić i olac sprawę.
Bo przecież tyle czasu to 1/3 filmu.

No nic ale warto było.
Wszystkim polecam film " Dziewczyna z szafy" 

Mecwaldowski w tym filmie przeszedł samego siebie.

poniedziałek, 20 maja 2013

często

Często gęsto, gdy zbliżają się moje urodziny łapię doła.
Bo wiadomo człowiek myśli o tym co osiągnął,
A co mu umknęło.
Ale myślę sobie, że im jestem starsza tym jakoś świadomiej do tego podchodzę.

A zmieniając temat,
To niedziela całkiem przyjemna.
Z lekką podróżą.
Z popołudniowym oglądaniem filmu u Marudy.
Spacerem po działce ;-).

ostatnio często te ciacha robię
szybka sprawa, a jaka dobra ;-)

środa, 29 sierpnia 2012

takie tam

Poszłam sobie wczoraj do kina.
Miła odskocznia.
Polecam film Zakochani w Rzymie.
Woody Allen to jednak jest klasa.

Mam nowś-stara lodówkę.
Uruchomię ją zapewne po powrocie.
 Za to brat mnie zaskoczył.
Załatwił transport plus pomyślał o tym żeby lodówkę jakoś przetransportować do mieszkania.
Szok, mówię WAM szok.

Odkryłam nowa funkje w telefonie.
I mam nadzieję, że ona mi się przyda w czasie podróży ;-)