No jeśli chodzi o rodzinne relacje, to wiecie.
Blog niekoniecznie jest dobrym miejscem do uzewnętrzniania się.
Napisze tylko, że czasami coś nam ciąży, przeszkadza.
I takie uwolnienie się od tego jest dobre ;-).
Poza tym równowaga musi być.
Skoro Rodzicielkę mam najlepszą na świecie.
To męską stronę już niekoniecznie.
Mi tam nie jest z tym źle.
Koło południa jadę do Krakowa.
Mam nadzieję, że pogoda dopisze.
A później obiad u Pana Podróżnika.
Mam nadzieję, że będzie o czym pisać po powrocie.
A no i zapomniałam o wypytywajkach.
Koło 5 rano dziś mi się przypomniało.
Zatem wstałam, wypisałam pytania i posłałam.
Musze być bardziej zorganizowana.
Bo potem chodzę niewyspana.
No i zbliża się tydzień przeprowadzki.
Mam nadzieję, ze wszystko poukłada się dobrze.
I że jakoś upcham to wszystko co posiadam u Rodzicielki.
uwielbiam takie aparaty ;-)
