W niedzielę byłam w teatrze - TYM.
Po ostatnim przedstawieniu,
Zdecydowanie chciałam iść na coś innego i kolejnego.
Tym razem spektakl - Żona do Adopcji.
Śmiałam się cały czas,
A na sam koniec panowie-aktorzy stwierdzili, że obdarują mnie koszulką.
Bo podobno najbardziej charakterystycznie i najgłośniej się śmiałam.
UPS
;-)

