Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leniwie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leniwie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 lipca 2016

lenistwo

Tamten tydzień obfitował w totalnie lenistwo.
Nie wiem czy to ta pogoda, czy po prostu tego potrzebowałam.
Za to w tym tygodniu to już na poważnie zaglądam do półek, szuflad.
A ileż już rzeczy wyrzuconych.
Choć w mieszkaniu tego nie widać.

Czy WY też jesteście takimi zbieraczami ?????
Dlaczego człowiek nie potrafi być minimalistą.
 A może potrafi tylko to wymaga dużo samodyscypliny.


środa, 25 lutego 2015

Lubię

Choróbsko nieco mnie spowolniło.
L4 przedłużone o pare dni.
Dzięki temu nieco się wyciszyłam.
Nieco spowolniłam.
Tego potrzebowałam.

 


niedziela, 17 sierpnia 2014

niedziela

Dzisiaj postanowiłam się byczyć na całego.
Ostatnie dni dały mi lekko w kość.
Dlatego plan na dziś wypełniam w 100 %.
Skończyłam w końcu książkę.
Dokończyłam pewien serial.
Leniuchuję, leżę i jest mi dobrze.
Czasami taki dzień jest potrzebny każdemu.

Choć ostatnio chodzi coś po mojej głowie.
Tylko jeszcze do końca nie wiem, co to takiego.

Zdjęcie nie związane z wpisem,
Zresztą u mnie to już chyba tradycja ;-)
Nie wiem skąd to się bierze, ale uwielbiam fotografować okna i drzwi.


czwartek, 22 maja 2014

zmotywowana

Muszę przyznać, że całkiem dobrze idzie mi
 odhaczanie kolejnych punktów do zrobienia.
Kartki gotowe do odbioru.
Pokrowiec uszyty - z czego się najbardziej cieszę.
Spodnie skrócone.
Pewna tajemnicza przesyłka gotowa do wysłania ;-).

Muszę jeszcze tylko poczytać o wyborach.
 Po raz kolejny jestem w komisji.
I z tego co widziałam jako jedyna zainteresowałam się tą ustawą.

Tak sobie myślę, że ten czas bardzo był mi potrzebny,
Odpoczęłam zdecydowanie.


Dea specjalnie dla Ciebie ;-)



środa, 19 marca 2014

przeszłość

Lubię jak przeszłość przenika się z teraźniejszością.
Od jakiegoś czasu lubię spotkania z Marudą.
Są to spokojne spotkania, czasami gotujemy, innym razem coś sobie oglądamy.
Czas mija dość niezauważony.
A jeszcze milej jest, gdy nie umiemy sie nagadać i rozstanie przeciąga się w nieskończoność.

Nie chciała bym byc źle zrozumiała.
Nie chodzi o nadzieję, na zejście się.
Chodzi mi o to, że pomimo rozstania bardzo się lubimy.
Znamy się na wylot i pewne rzeczy i zachowania są dla nas oczywiste.

Ciesz się, że moge na Niego liczyć
Np: wczoraj poprosiłam o dopompowanie koła.
Chodziło mi o jedno koło.
a sprawdzone mam 4, plus olej i coś tam jeszcze.



sobota, 1 marca 2014

kosmetyczka

W moim życiu u kosmetyczki byłam pare razy.
Nie wiem z czego to wynika.
Ogólnie jestem ignorantką kosmetyczną.
Nie maluję się za często, bo po tem trzeba to zmyć.
I oczy pieką i ogólnie tego nie lubię.
Kremy dopiero od niedawna używam regularnie.
A maseczek nie robię, bo jakoś zawsze brak mi na to czasu.

No ale skusiłam się ostatnio na czyszczenie twarzy.
Bo jakoś ta niby zima dała mi się nieźle we znaki.
I powiem Wam, że mam buzie tak gładką, 
Że aż sama nie umiem w to uwierzyć.

Stwierdziłam, ze takie wyjścia do kosmetyczki  są KOBIECIE potrzebne.

Udało mi się nawet zasnąć na leżance.
Mam nadzieję, ze nie chrapałam, hahahaha.

Może czas pomyśleć, by zacząć dbać o siebie bardziej.
Bo jednak lat przybywa.
I coraz więcej niedoskonałości widać bardziej.

A co do mycia włosów to ja po prostu tego nie lubię.
Ostatnio zastanawiałam się czy może by się nie ściąć ponownie na zupełnie krótko.
14 miesięcy temu miałam włosy paro centymetrowe,
Chyba nawet jakieś zdjęcie tu umieściłam, 
A teraz mam już do ramiom.
Dziś nawet sobie je wyprostowałam.
No nie licząc tych z tyłu, które znowu mam na 6 mm ;-).

poniedziałek, 27 stycznia 2014

niedziela

Niedziela minęła mi w ciszy i spokoju.
Miałam jechać na koncert.
Ale podarowałam sobie.
Coś mnie zbiera.
A tydzień dość intensywny się zapowiada.
Szkoda by było się pochorować.

Poczytałam książkę, skończyłam fotoksiążkę i od razu ją zamówiłam.
Leniuchowałam, piłam kawę,
Spałam i było tak jak należy by odpocząć.

Czego więcej chcieć ;-)