Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzak. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 marca 2014

jednak

Jednak głupota ludzka nie zna granic.
Staram się dystansować.
Choć czasem ciężko mi to idzie.

No cóż ja poradzę, że IDIOTÓW nie toleruję

dziwne miejsca do spania to jej hobby ;-)

sobota, 22 lutego 2014

wczoraj

Wczoraj zdecydowanie przeszłam samą siebie.
Położyłam się do łóżka około 19.
Nawet nie chciało mi się OLIMPIADY oglądać.
SZOK

Tego mi trzeba było.

17 lutego był dzień kota.
Zdjęcie zrobiłam,
Ale jakoś kompa nie odpalałam.
No i dziś uzupełniam brak zdjęcia ;-)


środa, 30 października 2013

chciałam

Plan notki był marudzący, ale co tam
Po co komu marudzenie.

Wczoraj byłam na spotkaniu wiedźm ;-)
Najczęściej widzimy się we trzy.
Zawsze jest dużo śmiechu i wesołych chwil.
Dobrze mi zrobił ten wieczór
Bo jakoś tak smutek mnie dopada.
Pare rzeczy się na to nałożyło.
Ale po takim spotkaniu,
 to człowiek od razu bardziej optymistycznie widzi świat.


moja Łapa, pozycje do spania ma rózne,
Że Jej wygodnie !! ?

środa, 17 kwietnia 2013

zaskakująco

Wczoraj zupełnie niespodziewanie znalazłam się na meczu siatkówki.
Walka była o brąz.
O ile miałam nie miłe doświadczenia z kupnem biletów,
 to wczoraj było całkiem dobrze.
Za to jakoś hala mi nie odpowiada.
Zupełnie fatalne nagłośnienie.
Z jednej strony nic nie słuchać.
A po drugiej stronie jest tak głośno, że uszy bolą. 
Jakoś tak daleko się siedzi od boiska.
Siatkarze się wydają tacy odlegli.

No to sobie ponarzekałam.

Mija prawie 2 tygodnie od operacji Łapy.
Dziąsła się Jej ładnie goją.
Ale ciągle z uchem mamy problem.
Każdy weterynarz mówi co innego.
Jak Łapa widzi, że wyciągam kropelki to się DEMATERIALIZUJE.
Wiem, że to nie przyjemne dla Niej.
Ale tak trzeba.




a i zapomniałam o zabawie:
jakoś zawsze się gubię przy czymś takim, 
1. Gdybyśmy po śmierci zamieniali się w zwierzęta, jakim byś chciał/-a zostać i dlaczego?
kot, bo chodzi swoimi ścieżkami i jest zwinny ;-)
2. Książka czy film?
to zależny jaka książka, a jaki film
3. Jaką super-moc chciałbyś/-abyś posiadać?
a co to takiego ???
4. Ubrania wzorzyste czy jednolite?
kiedyś wzorzyste, im starsza tym bardziej jednolite
5. Pewnego dnia budzisz się w miejscu, które napawa Cię lękiem. Co to za miejsce?
szpital i ja leząca na wyciągu
6. Zostajesz wybrany/-a do finału konkursu piosenki. Co zaśpiewasz?
'śpiewać każdy może" - nie umiem śpiewać
7. Przedmioty ścisłe, humanistyczne, artystyczne, czy sportowe?
artystyczne, choć zawsze z plastyki miałam 3, a z techniki nie umiałam nic
8. Praca fizyczna, czy umysłowa?
póki co więcej mam do czynienia z umysłową, ale kiedyś fizycznie na ulicy pracowałam ;-)
9. Który miesiąc jest Twoim miesiącem urodzenia?
maj
10. Trzy słowa, które określają Twoje dzieciństwo, to...
to zależy który okres dzieciństwa, od totalnego relaksu i miłości, po kłótnie i stres
11. Lato leniwe czy aktywne?
aktywność w lenistwie


A no i nie nominuję nikogo ;-)

sobota, 6 kwietnia 2013

chwila

Dziś tylko na chwilę włączam komputer.
Zabieganie sięga zenitu.
Byle do końca następnego tygodnia ;-).
Choć znając mnie pewnie wypełnię sobie każde popołudnie.

Łapa ma się "dobrze"
Weterynarz powiedział, że czegoś takiego nie widział.
O wiele więcej zębów było popsutych niż myśleliśmy.
Wczoraj po operacji Łapa starała się chodzić.
Wyglądało to dość zabawnie.
Pare razy spadła z sofy lub kaloryfera.
A dziś już pierwszy posiłek.
No i dużo śpi, lekko tylko miauczy jak by się żaliła.
Ale mam nadzieję, że do tygodnia Jej się poprawi.
Przecież wszystko dla Jej dobra.

Może uda mi się jutro oddać klucze do mieszkania które wynajmowałam.
Trzymajcie kciuki.

czwartek, 4 kwietnia 2013

takie tam

Łapa jutro idzie do weterynarza,
na czyszczenie zębów.
A raczej pozostałości tego co Jej tam zostało.
Jakoś lekko się boję narkozy, ale mam nadzieję, że zniesie to dobrze.
Ucho się goi ;-).

Dziś zapomniałam telefonu.
Przypomniałam sobie o tym jak byłam na przystanku.
W sumie to mogłam lecieć po telefon,
na szczeście jeżdzę tym wcześniejszym autobusem.
Więc jak by co mam zapas jakiś tam czasowy.
Ale stwierdziłam, że a co mi tam.
Dzień bez telefonu powinien być dobrym dniem.

sobota, 30 marca 2013

....

Weterynarz dość zadowolony z leczenia Łapy.
Czuję się dowartościowana, że leki dobrze podaję.
Ucho już prawie czyste, jeszcze tylko lekko zaczerwienione.

Wczoraj mecz zadowalający.
A w następny weekend zapowiadają się 2 mecze ;-).


Co do atmosfery to nadal jest poza mną.
Byłam co prwda w Kościele na święceniu.
Ale jakieś to takie płytkie.


A dziś wieczorem spotkanie z Warszawianką,
Już nie pamiętam kiedy ostatnio się widziałyśmy.


poniedziałek, 25 marca 2013

...

łapa dzielnie znosi wszystkielekarstwa które Jej aplikuje.
Coraz więcej szram na rekach, mam ale dochodze do wprawy.
myślałam, że będzie na mnie obrażona.
Ale nawet nie ;-).
Mam nadzieję, że wie, że to dla Jej dobra.

Wczoraj udało mi się spotkać z dziewczynami.
Od kąd sie wyprowadziłam, nie umiem sie zorganizować, 
Na tyle, by wpaść na kawkę do Nich.

Wczoraj jadąc do mieszkania po stoliczki spotkałam jedną z Naszej Trójcy.
Jakoś tak się porobiło,że i Druga znalazła czas.
No i spędziłam miłe chwile na zakupach i kawie.

Lubię takie spotkania,
Szczególnie spontaniczne i na luzie.


sobota, 23 marca 2013

takie tam

Przeziębienie mi się nasiliło.
Zamiast sprzątać mieszkanie i już oddać klucze.
To siedzę sobie i prawie nic nie robię.
A prawie dlatego, że już ogarnęłam pranie, pomogłam przy zupie.
Obrałam i zmieliłam ziemniaki na placki.
I nareszcie dotarłam do weterynarza.
Łapa(kotka) ma problem z uchem.
Rodzicielka to bagatelizowała.
A bidula ma tam ropę i mege zabrudzone.
Teraz przez tydzień muszę, płukać ucho, smarować oraz dawać tabletki.
Zobaczymy jak Łapa to zniesie.
Myślałam, że będzie na mnie obrażona,
Ale póki co tuli się do mnie ;-)

a tutaj wygrzebałam zdjęcie z Chin, Xi'an - Muzeum Armii Terakotowej.
Jakoś tak nawet szczupło na tym wyszłam ;-)