Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smuteczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smuteczek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 września 2016

Ogarniam rzeczywistość

Powoli ogarniam rzeczywistość.
Świat staną dla mnie na chwilę.

Choroba to nic miłego.
Pomimo, że lekarze mówili, że to kwestia miesięcy.
Człowiek nie chciał wierzyć,
Liczył, że to będzie ten niewielki ułamek,
który nie mieści się w statystykach.

Był to bardzo trudny rok przede wszystkim dla Rodzicielki.
Ale nie ma też co ukrywać dla NAS, czyli mnie i brata.

Ciągłe zmaganie się ze słabościami i ułomnością organizmu.


Jedynym pocieszeniem dla mnie, w które autentycznie wierzę,
To to, że już MAMIE jest lepiej.
Już nie cierpi i nie musi się zmagać z tym wszystkim
 z czym musiała dawać sobie radę przez tak długi czas.

Ta myśl mi pozwala normalnie funkcjonować.

Choć i tak uważam, że zdecydowanie za wcześnie to się stało.

poniedziałek, 19 września 2016

niedziela, 13 września 2015

no i dupa

W życiu chyba nie może być za dobrze.
Od dłuższego czasu  żyję sobie spokojnie.
Cieszę się każdym dniem.
Nawet jakieś tam małe problemy zdrowotne nie wybiły mnie z rytmu.
Aż do momentu.

Jak pieprzło to na całego.

Czy będzie dobrze ????

Nie sądzę choć cały czas sobie wbijam do głowy, że musi być.
Muszę być uśmiechnięta, a ewentualnie w cichości mogę się popłakać.
Muszę być silna za siebie i za Rodzicielkę.
Na ile mi sił starczy nie wiem.
Jest nadzieja, 
Może te wyniki nie będą takie złe ??????