W oczekiwaniu na Łowcy.B.
Wszyscy grzecznie siedzielismy i czekalimśmy.
Chłopaków widziałam pierwszy raz na żywo i powiem, że zrobili na mnie niesamowite wrażenie.
A to jeszcze "czyste stopy"
Dzień później było znacznie gorzej.
Były tez puszczane lampiony, niesamowity widok.
Coraz cześciej ludzie je kupują i puszczają i przyznam się, że chyba tez sobie na jakąś okazje kupie ;-).
No a teraz szara rzeczywistość.
Wcale, a wcale nie chce mi się pracować.


