niedziela, 27 września 2015

RAK

No i dupa
Rak potwierdzony.
W środę dowiemy się co możemy zrobić dalej.
Już wiemy, że nie operacyjny.
Rodzicielka po momencie załamana.
Wzięła się w garść i chce walczyć.
W sumie to nie ma nic do stracenia.
A jak powiedziała, nie chce sobie zarzucać, 
że nie zrobiła czegoś lub coś zaniedbała.
Oby sił Jej starczyło.


5 komentarzy:

  1. Oby wystarczyło! Trzeba walczyć. Wszystko może się zdarzyć. Trzeba wierzyć. Trzymam kciuki i za Rodzicielkę i za Ciebie. Musisz ją teraz mocno wspierać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Siła , wytrwanie i cierpliwość. Bo nawet działanie uboczne leków będzie odbierać chęci, zamiast dodawać. Trzymajcie się. Teraz najważniejszy jest rozum, a nie emocje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo siły, wiary i cierpliwości. Ja wierzę mocno! Spróbuj zaszczepić w Mamie wolę walki, od naszego nastawienia wiele zależy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że ma wolę walki. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  5. to kiedy zaczna leczenie i co proponują? rak czego?

    OdpowiedzUsuń