Praca nad swoim zdrowiem trwa.
Choć muszę powiedzieć,
że nieco lenia we mnie siedzi nadal.
Ciągle nie uruchomiłam roweru, aż wstyd.
Za to byłam na basenie, a to zawsze coś ;-).
Wykupiłam też serię masaży na "rozbicie" moich pleców.
3 masaże za mną i czuję dużą różnicę.
Choć o relaksie na takim spotkaniu mogę zapomnieć.
Ból niesamowity.
Ale pomimo bólu z tyłu głowy, ciągle słyszę:
"Pamiętaj, warto"

