Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 maja 2013

po sąsiedzku

Chyba już o tym pisałam,
Ale ja naprawdę lubię mieszkać tu gdzie mieszkam.
Czyli u Rodzicielki.
W sumie w mieszkaniu rodzinnymm.
Blok był oddany do użytku w tym samym roku,
w którym ja się urodziłam.
Sąsiadów znało się od zawsze.
Wiadomo lata 80-ąte to wysyp dzieci.
Rany czasami na podwórku nas było koło 30-stki.
To były fajne czasy.
Parking  był dobrym miejscem na grę w dwa ognie, w kapsle.
No i wiele innych gier i zabaw.

A dlaczego o tym pisze ano dlatego, że od kąd wróciłam na stare śmieci.
To jestem zafascynowana sąsiadami,
Tym, że ich znam od pieluch.
Że mam z nimi wspólną przeszłość.
Nasi rodzice razem z wózkami chodzili.
No i co wracam do mieszkania to kogoś spotyka,
A to zagadam, a to się uśmiechniemy, a to powspominamy
Mnie to cieszy.
Bo jak mieszkałam na wynajętym, to ledwo co sąsiadów rozpoznawałam.

No i szczerze powiedziawszy coraz mniej mi się uśmiecha wyprowadzka.
Tu się czuję jak u siebie.
Nawet ławeczkowi chłopcy mi się kłaniają i zapraszają do kina ;-)

wczoraj zaczęłam sezon lodów na patykach