środa, 26 lutego 2014

pobudka

Moja sąsiadka  ma dziwne pory funkcjonowania.
Dość często słychać w nocy jak "urzęduje"
Często w nocy słychać jakieś krzyki.
No ale dziś to przesadziła.
Od około czwartej krzyczała z przerwami do piątej.
Ale nie jakoś tak ciągle.
Tylko co zasypiałam to ona na nowo.
O 5 stwierdziłam, że pora wstać.
Wzięłam powolny prysznic.
Umyłam włosy (czego strasznie nie lubię).
Zrobiłam sobie śniadanie, czego nie robię na co dzień.
Nieśpiesznie wypiłam kawę i poczytałam książkę.

To jedyny plus tego wczesnego wstania.
Pewnie zaraz padnę i będę nieco nie przytomna.

Zresztą dowodem na to, że nieco nieprzytomna jestem
Jest fakt, że ubrałam białe skarpetki.
Co mi się nie zdarza na co dzień,

2 komentarze:

  1. z pewnością wybrałabym się do tej Twojej sąsiadki...co za okropna baba - musi mieć coś z głową bo normalni ludzie się tak nie zachowują

    OdpowiedzUsuń
  2. A dlaczego nie lubisz myć włosów? Rano czy w ogóle?

    Ja tez mam takich sąsiadów, którzy co weekend robią sobie całonocne imprezy, często dwa dni pod rząd. Dlatego rzu pewnego skończyło się to telefonem na policję, bo jak ja chce coś załatwić po dobroci, a ktoś udaje, ze go niema, to mnie to nie bawi...trzeba pamietać, ze nie jest siepepkiem swiata...

    OdpowiedzUsuń