Dzięki za uznanie.
Choć dla mnie taka fryzurka to normalka.
A przypominam, że jeszcze w tym roku,
jakoś koło stycznia czy lutego miałam włosy do łopatek, a może nieco dłuższe.
Jak wrzuciłam zdjęcia na bloga to dopiero zauważyłam ich poczochranie.
I nie to, że nie używam grzebienia.
One się mnie po prostu nie słuchają.
Padło pytanie o mieszkanie Marudy.
2 pokoje, mały przedpokój, równie mała kuchnia i łazienka.
Mieszkanie kupił w opłakanym stanie.
Zrezygnował z gazu.
No więc musiał całą instalacje kablową od nowa pociągnąć.
Kucie w ścianach i takie tam.
Kuchnie małą bardzo optymalnie zabudował.
Jestem w szoku ;-)oczywiście pozytywnym.
Poza tym gładzie płytki, panele taki standard.
Jeszcze daleko Mu do doprowadzenia mieszkania do użytkowania.
Ale perspektywa jest, a to najważniejsze.
No to zrobił mi się długi post.
A chciałam w sumie napisać o tym, że ostatnio czuję się SZCZĘŚLIWA.
Od tak po prostu.
Ale może o tym innym razem.
czyż zima nie jest piękna ???

Piękna, piękna :)
OdpowiedzUsuńO, masz! To dobrze, że szczęśliwa :D
OdpowiedzUsuńI fakt - piękna jest zima. Z tym, że u nas od jutra zapowiadają pluchę i deszcz :(
No fajna fryzurka :) Jeszcze trochę i będziesz tak łysa jak ja :D
OdpowiedzUsuńA zima jest piękna, pod warunkiem, że nie siedzisz za kółkiem samochodu ;/
Popieram Boskiego - nie jadąc autem zima jest cudna i piękna :)
OdpowiedzUsuńA tak w ogóle, to super, że jesteś szczęśliwa, oby tak dalej! :))