czwartek, 25 października 2012

stolica

No i dojechałam.
Pociąg pare minut spóźniony.
Ale co tam.
Z Centralnego wpadłam na przystanek, 
Fru do autobusu.
No i oto jestemw Hotelu ;-).
Już po 1 części konferencji i obiedzie.
Zaraz 2 część, 
oby to było ciekawszze, bo jakoś sen mnie ogarnia.

A zanim się zakwaterowałam to w toalecie się przebierałam.
Tu wszyscy w garniturach, komplecikach.
Elegancja Francja.
A ja w dżinsach ;-).
Dobrze, że coś mnie tkneło i dopakowałam spódnice, rajtki i pantofelki.
UFFFFFF ;-)
w Chinach też jest TVN ;-),

4 komentarze: